Powrót do strony głównej


[Rozmiar: 138701 bajtów]

Natarcie rozpoczęło się.
-Ruszamy
-Idę przyczajony z lewej strony plutonu odzywa się mały moździerz i plecakowy miotacz płomieni Pociski wybuchają niedaleko mnie zabijając jednego z moich żołnierzy. Nasza artyleria milczy bojąc się , że wyrządzi szkodę nam atakującym .Przez chwile leżymy przywarci do ziemi nie mogąc się podnieść ze względu na silny ogień wroga.
Wychylam się powoli słyszę świst pocisków obok głowy, kątem oka dostrzegam wraży bunkier.

 

ABY POWIĘKSZYĆ KLIKNIJ ZDJĘCIE

         Ruiny Klasztoru MONTE CASSINO            Klasztor taki widok ujżeli polscy żołnierze przed atakiem.Wydawało się z,e tam nikt nie mógł przeżyc.Wydawało się            Generał Anders na inspekcji wojsk polskich

Nie ma na co czekać ,korzystam z momentu kiedy ogień słabnie i wydaje rozkaz do ataku. Stąpamy cicho, ostrożnie ,starając się nie dać wrogowi szans do oddania celnego strzału. W bezgłośnym poruszaniu się pomagają nam meszty, które założyliśmy zamiast żołnierskich, ciężkich buciorów.

ABY POWIĘKSZYĆ KLIKNIJ ZDJĘCIE


        1 drużyna 3 kompani za ten atak Dziadek odznaczony został |Virtutti Militarii,kpr Natkaniec ,szer Szawara Krzyżami walecznych .Atak przeżyło 5 ludzi.           natarcie pod Monte Cassino             Dziadek ze swoimi żonierzami na schodach.Charakterystyczne parciane pasy nie były lubiane przez polskich żołnierzy .Uważali je za tandete

Jesteśmy u stóp wzgórza 593,wykorzystując naturalne ukształtowanie terenu udaje się mnie i moim trzem żołnierzom  podejść pod tylny otwór bunkra.
Nagle z prawego boku ukazuje się Niemiec ukryty w zaroślach, za nim drugi i trzeci, czwarty nieprzerwanie prowadzą ogień do naszych z plutonu II.
Nie ma czasu na myślenie , atak jest błyskawiczny kątem oka widzę jak inni podrywają się do boju. A przeciwnik jest nie byle jaki doborowe jednostki dywizji SS Herman -Goering,  zielone diabły, które szybko opanowują zaskoczenie. 

ABY POWIĘKSZYĆ KLIKNIJ ZDJĘCIE

       pistolet maszynowy thomson.Dziadek o tej broni wypowiada sie zawsze z dużym uznaniem               Czołgi Sherman nazywane przez żołnierzy Rollson ze wzgledu na swą łatwopalność           Natarcie na Linie Gustawa           Ćwiczenia we Włoszech          

Walka wręcz, bez zasad, bez pardonu, błyskawiczna na śmierć,  którą czujesz na wyciągnięcie ręki. Niemiec uderza mnie kolbą pistoletu o ułamek sekundy za późno, wyprzedzam jego uderzenie roztrzaskując kolbę mojego tomphsona na jego głowie. Niemiec pada, z rozwalonego łba leje się krew, nie miał szans przeżyć takiego uderzenia.
Jego cios pozbawiony impetu zostawił tylko nieduży siniec na mojej brodzie. Adrenalina opada. Rozglądam się wokół widzę krew, porozrzucane części broni i mnóstwo łusek, widać nie próżnowali. Moi żołnierze poradzili sobie równie dobrze.
Niemcy błagają o darowanie życia są ranni, wszyscy noszą ślady niedawnych uderzeń. Podchodzę bliżej aby ich zrewidować, wtem jeden spod bandaża wyciąga i rzuca granat .Zaskoczeni, zmęczeni nie zdołaliśmy wykonać, żadnego ruchu. Na nasze szczęście granat wpada w kupke kamieni , które osłabiają impet wybuchu mimo tego jestem ranny w pośladki i w nogę.
Niemiec, który rzucił granat jest kompletnie zbity z tropu nieskutecznością swojego ataku. Rozkleja się zaczyna płakać, skamleć, błagać o życie. Pokazuje zdjęcie  kobiety z dzieckiem. 

ABY POWIĘKSZYĆ KLIKNIJ ZDJĘCIE

Defilada włochy 1945.Oddział doboszy        defilada po zdobyciu Monte Cassino        Zwiedzanie zabytków Italii.Jak by na to nie spojrzeć.Po wojnie nie było już okazji do zwiedzania        Defilada w e Włoszech

-Też zostawiłem takich w domu i to przez Ciebie odpowiadam. Patrzy na mnie nie rozumiejąc tego co do niego mówie.
Pytam
-Wiesz kim jesteśmy-
-Anglicy?! - odpowiada ten ,który rzucił granat
-Nie. Polacy-
-O mein got-
Odszedłem dalej aby zobaczyć co dzieje się u podnóży wzgórza. Po chwili usłyszałem trzy strzały.


Powrót do strony głównej

Strona utworzona dnia 30-10-1999,

ostania modyfikacja 2004-12-11

EMAIL aantoni@poczta.onet.pl